piątek, 17 października 2014

Rozdział X



ROZDZIAŁ DEDYKOWANY CYSI!:* 

*Dwa tygodnie później*
-Cieszę się,że podróż minęła wam spokojnie,baw się dobrze i opiekuj się Ash!-zachichotałam cichutko,pożegnałam brata i się rozłączyłam poczym odłożyłam telefon na komodę.
Jak widać Niall dobrze się bawi,właśnie wyjechał z Ashley na wakacje do Kalifornii,plaża,słońce i wszystko czego tylko zapragną.Zazdroczę!
A wracając do mnie,przez bite dwa tygodnie siedzę sama w domu,nie mam z kim  wyjść,pogadać,ale przyznaje się do tego,że to wyłącznie tylko moja wina.Pewnie pytacie dlaczego?
Nie odpowiadałam na jego smsy,na jego połączenia,nie reaguje jak dzowni do moich drzwi,tylko nie wiem dlaczego unikam osoby na której tak cholernie mi zależy?
Zasłaniam się tym,że to wszystko mnie przerosło,nie wiedziałam czemu on tak bardzo  się mnie uczepił?Przecież może mieć każdą,dosłownie każdą.
Więc dlaczego nie umawia się z jakąś piękną modelką?Albo chociażby z Bruną której tak nienadzidzę?

Odgarnęłam niesforny kosmyk włosów za ucho i mozolnie zwlekłam się z kanapy na której spędzałam samotnie kolejny cholernie nudny dzień.
Ciężkim krokiem dotarłam do drzwi łazienki,uchyliłam je lekko i weszłam do środka.Podeszłam do lustra i oparłam się o zlew wzdychając ciężko.
-Oj Laura,laura,zrób coś ze sobą.-szepnęłam cicho patrząc się w swoje odbicie w lustrze.
Przez głowę przeszła mi propozycja Ashley,tydzień wcześniej dała mi zaproszenie na festiwal na plaży,który o ile pamiętam ma się odbyć 15lipca,czyli dzisiaj!
Co jak co,ale pora się wyrwać z domu i spędzić trochę czasu z normalnymi ludźmi!
'W tym festiwalu chodzi o to,że poznajesz swoją drugą połówkę z którą być może spędzić resztę życia.Przy wejściu dostajesz kolorwą wstążkę i zawiązujesz ją sobie na nadgarstku,poczym szukasz chłopaka który ma ten sam kolor.Tylko jeden na całej plaży będzie miał ten sam kolor,to będzie twój partner na cały festiwal,mówię Ci dobra zabawa!' -przez mój mózg rozbrzemiewały słowa blondynki,cóż...Być może poznam swojego partnera i spędze z nim resztę swojego marnego i nudnego życia?Ale ja jestem zabawna!

Ustałam na końcu kolejki,rozglądajac się dookoła.
Ciepłe słońce otulało półnagie ciała ludzi siedzących na plaży,z daleka było słychać głośne śmiechy i rozmowy,widać,że wszyscy dobrze się bawią!Przjechałam delikatnie dłonią cienką beżową sukienkę którą miałam na sobie,poprawiłam okulary na nosie i podeszłam do mężczyzny stojącego przed furtką.
Z miłym wyrazem twarzy podał mi do ręki wstążkę o kolorze niebieskim i wpuścił na dużą plażę.
Zawiązałam ją na nadgarstku i z uśmiechem na twarzy podeszłam do baru.
-Sok proszę.-usiadłam powoli na stołku  i zaczęłam nerowo stukać paznokciem o blat.
Po dwóch minutach zaczęłam delektować się zimnym pomarańczowym sokiem,którego w tej chwili zdecydowanie było mi trzeba!
-Taka ładna dziewczyna i jeszcze nikogo nie znalazła?-usłyszałam sympatyczny głos dobiegajacy zza blatu,podniosłam energicznie swój wzrok na chłopaka i uniosłam lekko kąciki ust.
-Jak widać nie mam szczęścia.-odłożyłam szklankę na blat i wyciągnęłam portfel z torebki,zerkając co chwila na szatyna który wycierał talerze.
-Dla Ciebie na koszt firmy,nie przyjmuje odmowy!-zaśmiał się pod nosem odkładając talerz obok,przeniósł wzrok na mnie i mrugnął lewym okiem.Podniosłam czarną brew do góry i uśmiechnęłam się nerowo.Czy mi się wydaje czy on mnie podrywa?Nie no co ty gadasz,ciebie nikt nigdy nie podrywał!-krzyknął cichutki głosik w mojej głowie.
-Ja-a pójdę się poopalać.-powiedziałam speszona i zeszłam szybko ze stołku,pomachałam energicznie chłopakowi i odeszłam.Dziwna sytuacja...
Dochodziła osiemnasta,słońce już zachodziło a ja będę się opalać,niezła wymówka!
Usiadłam na wolnym kocu który leżał na piasku,poprawiłam sukienkę która niebezpiecznie podiwnęła się ku górze i otarłam małymi piąstkami oczy.
Położyłam dłoń na piasku i zaczęłam nim się bawić w swojej ręce,niczym małe dziecko!
Przymknęłam delikatnie brązowe oczy i zaczęłam lekko kołysać się pod rytm piosenki która dobiegała z głośników.
Nagle na mojej dłoni poczułam niesamowite ciepło,podskoczyłam nieznacznie,ściskając drugą ręką czerwony koc.
Obróciłam energicznie głowę do tyłu,słysząc cichy chichot który dobiegał do moich uszu.

neymar | Tumblr

---------------- 
HEJ!
No cóż napisałam nowy rozdział,będe kontynuowała ten fanficiton jeżeli pod tym rozdziałem uzbiera się pare komentarzy!
Muszę widzieć czy ktoś czyta,bo bezsensu żebym dodawała rozdział dla jednej osoby.
Mam nadzieję,że zobaczę kilka komentarzy na dole!:* 
Pozdrawiam i do zobaczenia!!